Zielona Góra otwiera SEC 2026. Wielki żużel wraca na W69
Zielona Góra po raz pierwszy znajdzie się w kalendarzu Speedway Euro Championship, a inauguracja cyklu SEC 2026 odbędzie się w sobotę, 18 lipca przy W69. Start zawodów zaplanowano na 18.00, a lokalny tor znów stanie się areną jednego z najważniejszych turniejów indywidualnych w europejskim żużlu.
Historyczny debiut Zielonej Góry w kalendarzu SEC
Dla Zielonej Góry to wydarzenie bez precedensu. Choć miasto gościło już duże imprezy międzynarodowe, teraz po raz pierwszy zostało wpisane do harmonogramu SEC, czyli współczesnej, czterorundowej rywalizacji o mistrzostwo Europy. Tegoroczny przystanek w Polsce będzie jednocześnie jedyną wakacyjną rundą całego cyklu.
Po Zielonej Górze stawka pojedzie dalej: 5 września do niemieckiego Güstrow, 19 września do Rzeszowa, a finał zaplanowano na 2 października w czeskich Pardubicach. To oznacza, że inauguracja w Zielonej Górze będzie miała znaczenie wykraczające poza sam pierwszy wieczór rywalizacji - od niej zacznie się układ całej walki o tytuł.
SEC z coraz większą rangą i mocną obsadą
Organizatorzy podkreślają, że tegoroczna stawka jest wyjątkowo mocna. W gronie startujących znalazło się sześciu zawodników z Grand Prix, co według Piotra Szymańskiego, przewodniczącego komisji wyścigów torowych FIM Europe, czyni tę edycję jedną z najmocniejszych w historii cyklu.
W tym roku mamy sześciu zawodników z Grand Prix. To jedna z najmocniejszych stawek, które mieliśmy w historii cyklu.
Piotr Szymański, przewodniczący komisji wyścigów torowych FIM Europe
Od 2020 r. zwycięzca całego SEC otrzymuje nie tylko złoto, ale też przepustkę do Grand Prix na kolejny sezon. Ten element wyraźnie podniósł prestiż turnieju i sprawił, że rywalizacja o punkty stała się jeszcze ważniejsza niż sam pojedynczy triumf. Jak przypomina Karol Lejman, współwłaściciel One Sport, właśnie suma zdobyczy z czterech rund decyduje o ostatecznym sukcesie.
Uważam, że stawka i tory gwarantują w tym roku świetne ściganie.
Karol Lejman, współwłaściciel One Sport
Patryk Dudek, walka o punkty i polski kontekst mistrzostw
Ubiegłoroczny triumf Patryka Dudka był przełomem dla polskich kibiców - to właśnie on został pierwszym Polakiem, który wygrał cały cykl SEC. Zawodnik, który wychował się w Falubazie, wskazuje prosty przepis na sukces: regularność w każdej rundzie i możliwie najwyższa liczba punktów, bo końcowy bilans bywa ważniejszy niż pojedyncze zwycięstwa.
W poprzednim sezonie Dudek notował wyniki 15, 13, 14 i 14 punktów, co dało mu tytuł. Wcześniej stawał już na podium cyklu, a wśród jego głównych rywali wymieniani są m.in. Andrzej Lebiediew, Leon Madsen i Mikkel Michelsen. Duńczycy pozostają zresztą najbardziej utytułowaną nacją w historii mistrzostw Europy, z 7 zwycięstwami w klasyfikacji wszech czasów.
Na listę startową Zielonej Góry wpisano 18 nazwisk, w tym m.in. Michaela Jepsena Jensena, Leona Madsena, Macieja Janowskiego, Piotra Pawlickiego, Andrzeja Lebiediewa, Mikkela Michelsena i Patryka Dudka. Obok doświadczonych zawodników pojawią się też młodsi uczestnicy, tacy jak Damian Ratajczak, Nazar Parnicki, Oskar Hurysz czy Paweł Sitek, co dodatkowo wzmacnia sportową nieprzewidywalność turnieju.
Żużlowa pamięć miasta i powrót dużych imprez
Choć SEC zadebiutuje w Zielonej Górze, historia dużych zawodów indywidualnych na tym torze sięga znacznie dalej. Starsi kibice pamiętają turniej z 11.07.1987 r., gdy rozegrano tu Indywidualne Mistrzostwa Europy Juniorów. W praktyce była to rywalizacja o miano najlepszego młodzieżowca świata: na podium stanęli Gary Havelock, Sean Wilson i Piotr Świst, a jedynym reprezentantem spoza europejskiej dwójki był Ronnie Correy z USA.
Ostatnie duże międzynarodowe zawody indywidualne odbyły się na zielonogórskim torze w 2008 roku, kiedy rozegrano Grand Prix Challenge. Teraz W69 ponownie wchodzi do gry na najwyższym poziomie, a dla miasta oznacza to nie tylko sportowe emocje, ale też symboliczny powrót do roli gospodarza ważnych imprez żużlowych.
To istotne także dla lokalnej społeczności, bo tego typu wydarzenia budują sportową tożsamość miasta, przyciągają kibiców i przypominają o tradycji, którą Zielona Góra ma na żużlowej mapie Europy od wielu lat. Inauguracja SEC 2026 będzie więc nie tylko turniejem o punkty, ale też sprawdzianem potencjału organizacyjnego i kolejnym rozdziałem miejskiej historii sportu.
Co dalej po inauguracji w Zielonej Górze
Najbliższy harmonogram jest już ułożony: 18 lipca start w Zielonej Górze, później kolejne rundy w Güstrow, Rzeszowie i Pardubicach. To właśnie po czterech turniejach poznamy nowego mistrza Europy i jednocześnie zawodnika, który awansuje do Grand Prix na kolejny rok.
W Zielonej Górze pierwsze odpowiedzi padną już w sobotni wieczór. O 18.00 przy W69 ruszy rywalizacja, od której zacznie się walka o europejską koronę.
Informacje przekazał One Sport oraz FIM Europe.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!