11-latek na quadu w Zielonej Górze trafia do szpitala po wypadku
11-letni chłopiec na quadu utracił panowanie, uderzył w ogrodzenie i trafił do szpitala; dochodzenie prowadzi policja.
Okres wakacyjny to czas odpoczynku dla dzieci, ale wymaga także czujności ze strony dorosłych. Niewielka nieuwaga może prowadzić do poważnych zdarzeń. Taką sytuację odnotowali w minioną środę zielonogórscy funkcjonariusze.
W środę 8 lipca zielonogórscy policjanci interweniowali w zdarzeniu z udziałem 11-letniego chłopca poruszającego się quadem. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ogrodzenie, czego skutkiem były obrażenia wymagające hospitalizacji.
Okoliczności zdarzenia są obecnie wyjaśniane w prowadzonym dochodzeniu.
To zdarzenie powinno być przestrogą, że wakacje nie zwalniają dorosłych z troski o bezpieczeństwo najmłodszych. Dzieci mają więcej wolnego czasu i chętniej spędzają go poza domem, próbując nowych aktywności, a czasem nie potrafią ocenić zagrożeń. To właśnie rodzice i opiekunowie powinni wiedzieć, gdzie przebywają dzieci, z kim przebywają i w jaki sposób korzystają z różnych pojazdów oraz sprzętu rekreacyjnego.
Prowadzenie quada, motocykli i innych pojazdów silnikowych wymaga odpowiednich umiejętności, doświadczenia i przestrzegania obowiązujących przepisów. Pozostawienie dziecka bez właściwego nadzoru może prowadzić do tragedii i wiązać się z odpowiedzialnością prawną opiekunów.
Apeleujemy do wszystkich rodziców i opiekunów o rozwagę i czujność. Rozmawiajmy z dziećmi o zasadach bezpieczeństwa, interesujmy się ich sposobem spędzania czasu i reagujmy na niebezpieczne zachowania. Kilka minut rozmowy i odrobina uwagi mogą zapobiec poważnym skutkom. Życzmy sobie bezpiecznych, a jednocześnie radosnych wakacji.
Źródło: policja.gov.pl