Podejrzane manewry i twarde narkotyki. Tak zakończyła się przejażdżka w Leśniowie Wielkim
Jechał „dynamicznie” i nie reagował na sygnały. Po badaniu wyszło na jaw, że miał w organizmie kokainę i amfetaminę, a policji podał dane brata.
Funkcjonariusze z Zielonej Góry w sobotę 15 sierpnia przeprowadzili kontrolę drogową w miejscowości Leśniów Wielki. Ich uwagę przykuł mężczyzna kierujący audi, którego sposób prowadzenia auta odbiegał od normy – był nerwowy i mógł świadczyć o próbie uniknięcia odpowiedzialności.
Kierowca zignorował pierwsze sygnały nakazujące zatrzymanie, dopiero po chwili zjechał na pobocze. W trakcie rozmowy funkcjonariusze wyczuli, że coś jest nie tak – 35-latek sprawiał wrażenie nadpobudliwego, co mogło wskazywać na działanie substancji psychoaktywnych.
Decyzją mundurowych trafił do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań. Wynik nie pozostawił złudzeń – w organizmie mężczyzny wykryto amfetaminę oraz kokainę. To jednak nie koniec jego problemów.
Jak się okazało, 35-latek nie posiadał prawa jazdy, a podczas interwencji podał policjantom dane osobowe swojego brata, próbując uniknąć odpowiedzialności. Dodatkowo audi miało pękniętą szybę czołową, dlatego zatrzymano dowód rejestracyjny pojazdu.
Mężczyzna odpowie teraz przed sądem za kierowanie w stanie nietrzeźwości, jazdę bez uprawnień, a także za podanie fałszywych danych. Takie zachowanie to poważne zagrożenie na drodze – narkotyki zaburzają percepcję i reakcję, co może doprowadzić do tragicznego wypadku.
Źródło: policja.gov.pl