Czwartek, 18 czerwca 2026
Imieniny: Marek, Elżbieta, Paula

Ostatni spacer po amfiteatrze. Zielona Góra żegna miejsce, które zbudowano wspólnymi siłami

Drewniane ławki, schody, murki i scena, po której przewinęły się tysiące artystów - to wszystko wkrótce zniknie w dotychczasowej formie. Zielona Góra szykuje się do wielkiej przebudowy amfiteatru, a zanim ruszy rozbiórka starej widowni i prace budowlane przy nowym, zadaszonym obiekcie, mieszkańcy dostają ostatnią szansę na pożegnanie miejsca, które przez dekady było symbolem letnich koncertów w Parku Piastowskim.

Zielonogórski Ośrodek Kultury zapowiedział wydarzenie pod hasłem „To ostatnia niedziela”. 21 czerwca, w godz. 12:00-20:00, każdy będzie mógł jeszcze raz usiąść na ławkach, wejść na scenę, przejść się po obiekcie i zrobić pamiątkowe zdjęcia - zanim ciężki sprzęt zacznie demontaż elementów starej infrastruktury.

Pożegnanie przed przebudową: ostatnie wejście na scenę

Formuła pożegnania ma być prosta i otwarta: to nie koncert, nie festiwal i nie oficjalna gala, tylko czas na osobiste wspomnienia. Dla jednych będzie to powrót do pierwszych muzycznych emocji, dla innych - do występów szkolnych, miejskich imprez i sezonów, gdy amfiteatr był obowiązkowym punktem lata w Zielonej Górze.

  • Data: 21 czerwca
  • Godziny: 12:00-20:00
  • Miejsce: amfiteatr w Parku Piastowskim

Po tej niedzieli rozpocznie się etap, który wielu mieszkańców zna z innych inwestycji: rozbiórka starej widowni, schodów i murków, a następnie budowa nowego obiektu z zadaszeniem.

Historia z 1973 r.: obiekt dla 4,5 tys. widzów i Festiwalu Piosenki Radzieckiej

Dzisiejszy amfiteatr w tej formie narodził się w 1973 r., choć prace wystartowały już rok wcześniej. Powstał w miejscu niewielkiego, przedwojennego amfiteatru leśnego. Aby stworzyć odpowiednią przestrzeń, usypano skarpę, na której osadzono widownię. Całość zaplanowano jako obiekt na 4,5 tysiąca osób - i nie był to przypadek.

Nowa przestrzeń była potrzebna Festiwalowi Piosenki Radzieckiej. Impreza, która zaczynała skromnie w sali dzisiejszego kina Newa (wówczas Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej), później przeniosła się do Hali Ludowej, ale i to przestało wystarczać. Amfiteatr miał być odpowiedzią na rosnącą skalę wydarzenia.

To właśnie IX Festiwal Piosenki Radzieckiej odbywał się już w nowej scenerii. Koncert inauguracyjny 13 czerwca zapisał się w pamięci widzów nie tylko muzyką. Nad miastem przeszła gwałtowna wichura, która przewracała elementy scenografii, a prowadzący wydarzenie - konferansjer - musiał ratować się ucieczką. Występy przerwano.

Czyn społeczny i opóźnienia: miasto mobilizowało mieszkańców

Budowa amfiteatru to także opowieść o pracy wykonanej „społecznie”. Mieszkańcy pomagali m.in. przy usypywaniu skarpy pod widownię. Kiedy wiosną zostały około dwa miesiące do zakończenia pierwszego etapu, temat opóźnień zaczął wracać w lokalnych relacjach. 4 kwietnia w „Gazecie Zielonogórskiej” ukazała się informacja, że inwestycja potrzebuje wsparcia mieszkańców.

Trwa budowa amfiteatru. Potrzebna pomoc mieszkańców.

„Gazeta Zielonogórska”, 4 kwietnia

W planie była realizacja I etapu w Parku Piastowskim przed 31 maja. Zakres obejmował nie tylko samą widownię, ale też infrastrukturę techniczną i komunikacyjną. Opisywano m.in. wykonane już elementy i zaangażowanie wielu instytucji.

  • urządzenie widowni oraz przygotowanie miejsc siedzących dla 4,5 tys. osób
  • założenie dachu nad sceną
  • parking na 100 pojazdów oraz drogi dojazdowe i dojścia dla pieszych
  • oświetlenie i zagospodarowanie terenu

W pracach uczestniczyły m.in. MPWiK (odwodnienie), Spółdzielnia „Elektrotechniczna” (słupki oświetleniowe), Rejonowy Urząd Telekomunikacyjny (urządzenia radiofoniczne), Przedsiębiorstwo Remontowo – Budowlane Gospodarki Komunalnej (instalacja wodociągowa) oraz Miejski Zarząd Dróg i Mostów (asfaltowanie alejek parkowych wokół amfiteatru). Za przygotowanie parkingu i dróg odpowiadać miało Komunalne Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjnych. Materiały na dach sceny zwożono, a elementy konstrukcji wykonywały: Zastal, Zgrzeblarki, głogowska „Famaba” i żagański „Polar”.

W tekście podpisanym przez Kazimierza Różalskiego pojawia się też obraz szerokiej mobilizacji: społecznie pomagali żołnierze zielonogórskiego pułku OTK oraz studenci Wyższej Szkoły Inżynierskiej i WSN. Wskazano, że około 250 żołnierzy pod dowództwem kpt. Stepczyńskiego pracowało przy budowie widowni, działaniach porządkowych i renowacyjnych w parku oraz zagospodarowaniu terenu. Wartość wykonanych prac oszacowano na 50 tys. zł. Autor wymienił także nazwiska ponad 20 kaprali i szeregowych wyróżniających się w robotach.

Równolegle opisywano trudności: tempo części zadań nie nadążało za harmonogramem, a kolejne brygady czekały na zakończenie wcześniejszych prac - przykładem był murek okalający, który należało postawić, by można było przystąpić do jego oblicowania płytkami z piaskowca.

„Organizatorzy są przygotowani do zapewnienia sprzętu”: jak zgłaszano pomoc

Władze i organizatorzy zachęcali do masowego włączenia się w prace. Wyznaczono nawet ścieżkę formalną, by uporządkować udział zakładów pracy i osób prywatnych.

  1. Zgłoszenie zobowiązania udziału w pracach do Wydziału Gospodarki Komunalnej Prez. MRN, ul. Sikorskiego 2.
  2. Określenie terminu oraz liczby osób, które przystąpią do pracy.
  3. Wykonywanie zadań codziennie od godz. 13 oraz od rana w każdą niedzielę; możliwe było też zgłoszenie indywidualne bezpośrednio na placu budowy.

Koordynatorem prac społecznych na budowie amfiteatru jest Wydział Gospodarki Komunalnej Prez. MRN przy ul. Sikorskiego 2.

„Gazeta Zielonogórska”, apel organizacyjny

Apelowi nadano też kontekst miejskich przygotowań do jubileuszu XXX-lecia powstania Polski Ludowej, a 1 Maja wskazywano jako okazję do masowego zaangażowania.

Efekt apelu: więcej ludzi na budowie i konkretne dyżury

Mobilizacja przyniosła rezultaty. Już 10 kwietnia informowano o wzroście intensywności robót prowadzonych przez ZPB, które miało wyraźne opóźnienia wobec uzgodnionych terminów. Podawano, że ZPB wykonuje murki wieńczące, co miało otworzyć front robót m.in. dla ZZM i PRBOK odpowiedzialnych za obłożenie murków piaskowcem.

W relacjach pojawiły się konkretne przykłady pierwszych odpowiedzi na wezwanie. W jedną z niedziel, w godz. 8 do 13, przy zagospodarowaniu Parku Piastowskiego koło amfiteatru pracowało 35 pracowników MPEC. Zapowiedziano też czyn 40 pracowników Oddziału Rejonowego RSW „Prasa - Książka - Ruch”, realizowany przez dwa kolejne dni w godz. 13 do 18. Organizatorzy czekali na zgłoszenie stolarzy, którzy razem z K. Suboczem mogli wykonać drewniane podesty dla kamer telewizyjnych.

Dziś, po dekadach od tamtej budowy i po latach funkcjonowania obiektu w Parku Piastowskim, Zielona Góra domyka pewien rozdział. 21 czerwca będzie nie tylko ostatnią okazją, by usiąść na starych ławkach, ale też symbolicznym przypomnieniem, że amfiteatr powstał jako inwestycja realizowana wspólnymi siłami - od miejskich instytucji po mieszkańców, studentów i żołnierzy zielonogórskiego pułku OTK.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
AJ

Anna Jurewicz

Pisze o kulturze i ludziach Zielonej Góry; szuka historii, które budują wspólnotę i pokazują lokalną tożsamość.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!