Jerzy Lipczewski nie żyje. Twórca kultowej grupy EX-Zielona Góra miał 66 lat
Zielona Góra straciła jednego z najważniejszych strażników swojej pamięci. Jerzy Lipczewski, założyciel kultowej grupy EX-Zielona Góra na Facebooku, zmarł po ciężkiej chorobie. Miał 66 lat. To dzięki niemu tysiące zdjęć i wspomnień o dawnym mieście przetrwało w internecie i w sercach mieszkańców.
Grupa, którą stworzył w marcu 2012 roku, stała się fenomenem na skalę ogólnopolską. Dziś liczy ponad 13 tysięcy członków, co stanowi niemal 10% wszystkich mieszkańców Zielonej Góry. To miejsce, w którym historia miasta ożywa na nowo dzięki zdjęciom z rodzinnych albumów, pocztówkom i wspomnieniom.
Od punka do historyka miasta
Jerzy Lipczewski nie był zawodowym historykiem ani archiwistą. Był – jak mówili przyjaciele – starym zielonogórskim punkowcem, który kochał swoje miasto. Jego pasja do odkrywania przeszłości Zielonej Góry przerodziła się w coś znacznie większego niż tylko internetowa grupa.
W opisie EX-Zielonej Góry Lipczewski precyzyjnie określił jej misję:
I tej misji pozostał wierny do końca. Pilnował, by grupa była wolna od polityki, wulgaryzmów i zbędnych sporów. Miała być przestrzenią spotkań ludzi, którzy chcą dzielić się wspomnieniami.To miejsce dla wszystkich zainteresowanych tym, jak kiedyś (i jeszcze bardziej kiedyś) wyglądało nasze miasto.
Jerzy Lipczewski, założyciel grupy EX-Zielona Góra
Fenomen, który przerósł oczekiwania
Popularność grupy zaskoczyła nawet samego twórcę. – To było prawdziwe szaleństwo i nawałnica dodawanych zdjęć i komentarzy – wspominał w wywiadzie dla „Na Winnicy”. Początki zbiegły się z digitalizacją zdjęć Czesława Łuniewicza przez Archiwum Państwowe, co dostarczyło mnóstwa nieznanych wcześniej kadrów. Swoje zbiory udostępniali także Tomasz Czyżniewski (fotografie Bronisława Bugla) oraz Zbigniew Rajche.
Największą wartość stanowiły jednak zdjęcia i pocztówki, które zwykli mieszkańcy znajdowali w domowych szufladach. Wystarczyło je zeskanować i opublikować. W grudniu 2016 roku grupa osiągnęła limit zdjęć na Facebooku, co wymusiło utworzenie nowej – EX-Zielona Góra 2. Pierwsza grupa pozostała dostępna jako archiwum, a druga kontynuuje dzieło Lipczewskiego.
Wspomnienia, które łączą pokolenia
Pod zdjęciami publikowanymi w grupie toczyły się niezwykłe dyskusje. Jedno z nich, opublikowane 4 grudnia 2013 roku przez Dorotę Ratajczak, przedstawiało skrzyżowanie ulic 1 Maja, Wiśniowej, Jaskółczej i Moniuszki z 1989 roku. Fotografia zebrała 549 lajków i 93 komentarze. Internauci rozpoznawali nie tylko miejsca, ale i smaki:
Za murem po prawej były pyszne jabłka.
Radosław Poniedziałek, członek grupy EX-Zielona Góra
Jabłka rzeczywiście były przepyszne, zawsze na długiej przerwie w SP 12 biegaliśmy po nie, mmmm, niebo w gębie, i dla ścisłości jabłuszka nie były sfermentowane.
Celina Gierygowska, członkini grupy EX-Zielona Góra
Inne zdjęcie, opublikowane 30 marca 2012 roku z podpisem „1985 r.”, przedstawiało drewniane budki góralskie przy dawnej szkole fryderycjańskiej. Dziś w tym miejscu stoi galeria Meteor. Pod fotografią rozgorzała dyskusja o początkach kapitalizmu w mieście:
Naprawdę żal mi było, gdy te budy burzono. Bo pamiętałem, jak właśnie tam, na tym „ryneczku” wielu zielonogórskich „biznesmenów” na początku lat 90. rozpoczynało swoją przygodę z kapitalizmem. Paru z nich jest dziś całkiem szanowanymi w mieście postaciami (paru innych – wręcz przeciwnie). Jednak jak dla mnie właśnie to miejsce było świadkiem największych przemian….
Aleksander Slawinski, członek grupy EX-Zielona Góra
Dziedzictwo, które pozostaje
Śmierć Jerzego Lipczewskiego to ogromna strata dla społeczności, która przez lata budowała się wokół EX-Zielonej Góry. Jego zaangażowanie i pasja sprawiły, że tysiące zdjęć i historii nie zniknęło w zapomnieniu. Grupa stała się nieformalnym archiwum miejskiej pamięci, do którego zaglądają zarówno starsi, jak i młodsi mieszkańcy.
Administratorka grupy, Agnieszka Konieczna, w poruszającym wpisie pożegnała założyciela:
Szanowni Przyjaciele EX-Zielona Góra! Nie żyje Jerzy, jak o Nim niejednokrotnie mówiliśmy: Ojciec Założyciel czy Prezes. EX-Zielona Góra była Jego „dzieckiem”, a my – wierni admini, staraliśmy się trzymać w grupie jako taki porządek. To Jerzy miał wielką potrzebę dzielenia się internetowymi, i nie tylko, znaleziskami. Pasjami rozkminialiśmy lokalizacje na udanych i nieudanych skanach. Czasami trwało to kilka dni. A zaczęło się to na FB prawie 15 lat temu.
Agnieszka Konieczna, administratorka grupy EX-Zielona Góra
Co dalej z grupą? Na razie administracja prosi o wstrzymanie nowych publikacji i wspólne wspominanie Jurka. Jedno jest pewne: jego dzieło przetrwa, bo EX-Zielona Góra to nie tylko zbiór zdjęć, ale przede wszystkim społeczność, która kocha swoje miasto. Informacje o śmierci Jerzego Lipczewskiego przekazała administracja grupy EX-Zielona Góra.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!