Zielona Góra wstrzymuje koszenie traw w upały. Wyjątki tylko ze względów bezpieczeństwa
Wysoka trawa zamiast świeżo przyciętego trawnika – taki widok w najbliższym czasie częściej zobaczymy w Zielonej Górze. Miasto ogłosiło, że w związku z falą upałów i utrzymującą się suszą wstrzymuje koszenie traw na terenach należących do samorządu. Decyzja ma pomóc zieleni przetrwać najtrudniejszy okres i ograniczyć skutki gorąca odczuwalne w przestrzeni publicznej.
Jak podkreślają urzędnicy, ruch wpisuje się w zalecenia Ministerstwa Klimatu i Środowiska. W praktyce oznacza to, że zamiast regularnego koszenia – tam, gdzie to możliwe – roślinność ma zostać w spokoju, by lepiej chronić glebę i mikroklimat w mieście.
Drodzy Zielonogórzanie, w związku z falą upałów i trwającą suszą podejmujemy ważną decyzję – wstrzymujemy koszenie traw na terenach należących do miasta.
komunikat miasta
Dlaczego miasto stawia na wyższą trawę
Wbrew pozorom wyższa roślinność nie jest wyłącznie kwestią estetyki czy „naturalnego” wyglądu. W czasie upałów może działać jak prosty, ale skuteczny mechanizm ochronny: pomaga obniżać temperaturę w najbliższym otoczeniu, ogranicza przesuszanie ziemi i zmniejsza unoszenie się pyłu z rozgrzanych powierzchni.
Miasto zwraca uwagę na kilka funkcji, które w takich warunkach są szczególnie ważne:
- wyższa trawa może realnie obniżać temperaturę powietrza w swoim sąsiedztwie, działając jak naturalna „klimatyzacja”,
- zatrzymuje wilgoć i spowalnia wysychanie gleby – działa jak gąbka,
- ogranicza unoszenie się kurzu i pyłu z nagrzanej ziemi, pełniąc rolę filtra,
- wspiera miejską przyrodę: produkuje tlen, pochłania dwutlenek węgla i daje schronienie owadom.
Samorząd zaznacza, że w okresie suszy nisko skoszona trawa potrafi bardzo szybko stracić wilgoć. W efekcie trawnik zamiast zielonej powierzchni zmienia się w przesuszone, piaszczyste podłoże, które dodatkowo nagrzewa się i pogarsza komfort w otoczeniu.
Jeden ważny wyjątek: widoczność na drogach
Wstrzymanie koszenia nie oznacza jednak całkowitego wycofania sprzętu z miasta. Kosiarki pojawią się wyłącznie tam, gdzie wymaga tego bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego. Chodzi o miejsca, w których bujna roślinność mogłaby utrudniać widoczność i zwiększać ryzyko niebezpiecznych sytuacji.
Miasto wskazuje przykłady takich lokalizacji:
- okolice skrzyżowań,
- rejony przejść dla pieszych,
- pasy rozdziału, gdzie roślinność mogłaby zasłaniać widok kierowcom.
Urzędnicy apelują też o proste działania, które w czasie upałów mogą pomóc zwierzętom żyjącym w mieście. Jeśli mieszkańcy mają taką możliwość, warto wystawić w ogródkach lub przed klatkami schodowymi miseczkę z wodą – z myślą o ptakach i jeżach. To drobny gest, który w trakcie suszy może mieć duże znaczenie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!