Piątek, 26 czerwca 2026
Imieniny: Jan, Paweł, Jeremiasz

Zielona Góra wstrzymuje koszenie traw w upały. Wyjątki tylko ze względów bezpieczeństwa

Wysoka trawa zamiast świeżo przyciętego trawnika – taki widok w najbliższym czasie częściej zobaczymy w Zielonej Górze. Miasto ogłosiło, że w związku z falą upałów i utrzymującą się suszą wstrzymuje koszenie traw na terenach należących do samorządu. Decyzja ma pomóc zieleni przetrwać najtrudniejszy okres i ograniczyć skutki gorąca odczuwalne w przestrzeni publicznej.

Jak podkreślają urzędnicy, ruch wpisuje się w zalecenia Ministerstwa Klimatu i Środowiska. W praktyce oznacza to, że zamiast regularnego koszenia – tam, gdzie to możliwe – roślinność ma zostać w spokoju, by lepiej chronić glebę i mikroklimat w mieście.

Drodzy Zielonogórzanie, w związku z falą upałów i trwającą suszą podejmujemy ważną decyzję – wstrzymujemy koszenie traw na terenach należących do miasta.

komunikat miasta

Dlaczego miasto stawia na wyższą trawę

Wbrew pozorom wyższa roślinność nie jest wyłącznie kwestią estetyki czy „naturalnego” wyglądu. W czasie upałów może działać jak prosty, ale skuteczny mechanizm ochronny: pomaga obniżać temperaturę w najbliższym otoczeniu, ogranicza przesuszanie ziemi i zmniejsza unoszenie się pyłu z rozgrzanych powierzchni.

Miasto zwraca uwagę na kilka funkcji, które w takich warunkach są szczególnie ważne:

  • wyższa trawa może realnie obniżać temperaturę powietrza w swoim sąsiedztwie, działając jak naturalna „klimatyzacja”,
  • zatrzymuje wilgoć i spowalnia wysychanie gleby – działa jak gąbka,
  • ogranicza unoszenie się kurzu i pyłu z nagrzanej ziemi, pełniąc rolę filtra,
  • wspiera miejską przyrodę: produkuje tlen, pochłania dwutlenek węgla i daje schronienie owadom.

Samorząd zaznacza, że w okresie suszy nisko skoszona trawa potrafi bardzo szybko stracić wilgoć. W efekcie trawnik zamiast zielonej powierzchni zmienia się w przesuszone, piaszczyste podłoże, które dodatkowo nagrzewa się i pogarsza komfort w otoczeniu.

Jeden ważny wyjątek: widoczność na drogach

Wstrzymanie koszenia nie oznacza jednak całkowitego wycofania sprzętu z miasta. Kosiarki pojawią się wyłącznie tam, gdzie wymaga tego bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego. Chodzi o miejsca, w których bujna roślinność mogłaby utrudniać widoczność i zwiększać ryzyko niebezpiecznych sytuacji.

Miasto wskazuje przykłady takich lokalizacji:

  • okolice skrzyżowań,
  • rejony przejść dla pieszych,
  • pasy rozdziału, gdzie roślinność mogłaby zasłaniać widok kierowcom.

Urzędnicy apelują też o proste działania, które w czasie upałów mogą pomóc zwierzętom żyjącym w mieście. Jeśli mieszkańcy mają taką możliwość, warto wystawić w ogródkach lub przed klatkami schodowymi miseczkę z wodą – z myślą o ptakach i jeżach. To drobny gest, który w trakcie suszy może mieć duże znaczenie.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Zielona Góra; stawia na rzetelność, lokalne konteksty i sprawy mieszkańców bez sensacji.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!